Rodzinne perypetie
W mojej rodzinie od zawsze działy się dziwne rzeczy. Sam byłem jednym z powodów takich stwierdzeń. Pamiętam jak kiedyś, jak byłem mały zrobiłem stolec do pralki do prania i włączyłem ją. Mina mamy po skończonym cyklu była bezcenna. Mając wtedy lat, jak dobrze pamiętam 9 bardzo tego później żałowałem. Dostałem 2 tygodniowy szlaban na praktycznie wszystko, co możliwe. Nie mogłem wychodzić na dwór, grać na komputerze, oglądać telewizji. Jednak taki już byłem, jestem i raczej już będę zawsze. Nie dalej jak tydzień temu, nie wiem jak, ale zalazłem swój ipod zupą ogórkową. Po prostu słuchałem podczas obiadu muzyki i jakimś niefartem moje urządzenie trafiło wprost do gorącej zupy. Jak można się łatwo domyśleć, nadawało się do wyrzucenia. To jednak tylko niektóre z moich wpadek i wygłupów. Może mam to po prostu w genach? Słyszałem od mojej babci, że dziadek w moim wieku był dokładnie taki sam i nie ma się, czemu dziwić, że robie takie rzeczy. Wobec tego trzeba mnie zrozumieć i nie karać tak srogo. Obecnie mam zamiar kupić sobie jakąś nowinkę techniczną i palmtopy stały się moją małą obsesją. Jest to jednak wydatek rzędu około tysiąca złotych i będę musiał bardzo uważać przy eksploatacji tego urządzenia, ponieważ szkoda by było zalać je zupą czy uprać w pralce.
Zbliżone korki
Jakby cię to zaciekawiło, możesz odkorkować sobie podobne wpisy, gdzieś tutaj są.